Piękna i bestia czyli Glinka czarna w roli głównej.

Nasz cera wymaga pielęgnacji, każda z nas na pewno robi to lepiej bądź gorzej zależnie od znajomości swojej skóry. Moja cera jest mieszana i trądzikowa niestety mimo, że 24 latka na karku.
Moimi sprzymierzeńcami w walce z trądzikiem jest trio o którym pisałam TUTAJ.
Mimo wszystko chętnie uzupełniam kuracje ziają innymi produktami.
W dzisiejszej recenzji poznacie Glinkę czarną z Morza martwego :) , obecnie moja cera na tyle się poprawiła, że odstawiłam ziaję (oczywiście to nie znaczy, że niczego nie stosuję później na blogu pojawią się recenzje co stosuję/stosowałam)

Chciałam już tą glinkę spisać na straty, kiedy pierwszy raz zrobiłam sobie maseczkę po zmyciu moja skóra była bardzo zaczerwieniona, wyglądała jak spalona przez słońce. Później zdałam sobie sprawę, że to moja wina bo trzymałam ją zbyt długo na twarzy i tak postanowiłam glince dać jeszcze szanse.



Produkt : Fitocosmetic - GLINKA CZARNA z morza martwego ze srebrem 
Cena : regularna 8zł za 100g
Opis  zaczerpnięty z triny glinka czarna
Glinka Czarna z Morza Martwego to drugie „bogactwo” zaraz po minerałach z Morza Martwego.
Unikalny kompleks minerałów, zawarty w czarnej glince, dzięki właściwościom antyseptycznym, oczyszczającym, przeciwzapalnym i regenerującym, stosowany jest przy leczeniu trądziku.
Substancje mineralne regulują procesy wymiany zachodzące w skórze, zwiększając stopień jej nawilżenia, wzmacniając ściany komórkowe, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.


 Nie zawiodłam się po trzecim użyciu zauważyłam mniejszą tendencję do robienia się wyprysków na skórze, a te które były zaczęły pomału znikać. Glinka bardzo fajnie złuszcza naskórek, twarz jest gładsza w dotyku a skóra bardziej napięta.
Glinka ma wiele zastosowań oprócz maseczki na twarz można ją położyć na włosy, zrobić z niej okład na bóle reumatyczne bądź przygotować relaksującą kąpiel.
W tej recenzji skupiłam się na jej właściwościach przeciwtrądzikowych gdyż w tym celu ją zakupiłam i nie próbowałam pozostałych  opcji.
Glinka ma bardzo dobrą konsystencję (o ile dobrze wyważymy składniki, ja sypię 2 łyżeczki glinki na łyżeczkę wody dla bezpieczeństwa. Wody zawsze można dolać, jeśli okaże się zbyt gęsta) .
Zapach ma ziemisty mało intensywny. Trzymam maseczkę ok 10 - 15 minut wg zaleceń  producenta trzymamy od 5-15 minut .
Zauważyłam dwa minusy ciężko się ją zmywa, muszę powtarzać czynność mycia twarzy ok 4 razy.
Drugi z minusów może wynikać również z delikatności mojej cery więc pamiętajmy, że każda z nas inaczej reaguje na kosmetyki, niestety moja cera wciąż pozostaje delikatnie zaczerwieniona po zmyciu glinki, zazwyczaj mijają one po 2-4 godzinach.
Mimo to polecam glinkę z czystym sumieniem, na pewno pomaga uporać się z niechcianymi wypryskami na twarzy.


Komentarze

  1. Moje doświadczenia z glinkami wyglądają tak:
    1/ miałam jakąś z Morza Martwego, cudownie rozjaśniała i rzeczywiście znikały te niespodzianki, które już były ale była zbyt agresywna dla mojej skóry i przez to robiły się nowe podrażnienia i niespodzianki.
    2/ gdy byłam u kosmetyczki to okazało się, że glince nie powinnam była dawać wyschnąć nawet przez to 10-15min i ciągle spryskiwać ją woda, aby była cały czas mokra. I po tym jak zrobiła mi to kosmetyczka to wszystko było ok.

    Ale samej nie chce mi się bawić w sypkie glinki, więc korzystam z gotowych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo nie słyszałam o tym aby glinkę pozostawić wilgotną. Chętnie tego wypróbuję :)A gdzie zaopatrujesz się w gotowce? masz jakieś sprawdzone ?

      Usuń
    2. Gotowce ale nie wiem czy z glinką to mam ziaja nuno (chociaż takie zielone to pewnie glinka ;D), a tak to nakładam olejki, maść witaminowa, miód... To chyba wszystko.

      Usuń
  2. P.s.
    Jeszcze mam z avonu ale one oprócz bycia i w miarę ładnego zapachu nic nie robią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda okropnie, ale chyba się do niej przekonam ze względu na właściwości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stąd tytuł piękna i bestia. Polecam chociaż spróbować bo warto, tylko proszę dobrać odpowiednią glinkę do swojej cery. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Wow muszę wypróbować sama mam często problemy z cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie glinka jest uzupełnieniem "kuracji" na trądzik, aczkolwiek na prawdę się sprawdza. Tylko tak jak pisałam wyżej proszę pamiętać o odpowiednim doborze glinki do cery. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam glinkę, bardzo dobrze działa na moją cerę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz podzielić zdradzić jakich glinek używasz?

      Usuń
  6. Uwielbiam glinki, ta z morza czarnego pięknie wysusza mi wszelkie zaskórniki i zwęża pory po oczyszczaniu manualnym i dzięki niej nie wyglądam jak straszydło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety stosunkowo nie dawno odkryłam glinki ale już widzę, że się z nimi zaprzyjaźnię :)

      Usuń

Prześlij komentarz