Makijaż - Trio do zadań specjalnych

Dzisiaj weźmiemy pod lupę, trzy rzeczy bez których nie obejdę się podczas makijażu.
Odkąd moje problemy z cerą zmniejszyły się dzięki stosowaniu ziaja-med-cera-tradzikowa , rzadziej się maluję, jednak nie zrezygnowałam z moich ulubieńców .
 Produkty, które zaraz wam opiszę to mój makijażowy must have.
Sprawdzone i służą mi bardzo dobrze i bardzo długo :)


Zatem zacznijmy najpierw od rodzaju mojej cery :
Mieszana czyli wysuszona na policzkach (co jest cechą skóry suchej)
a tłusta w strefie "T' (czoło, nos i broda) czyli posiada również cechy cery tłustej .
 Koloryt : blady , silnie reaguje zaczerwienieniem na zmienne warunki atmosferyczne.

Podkład : Revlon Colorstay 110 Ivory do cery mieszanej/tłustej 
Cena : regularna 69zł za 30ml

 Opis zaczerpnięty zempik revlon-colorstay
  • beztłuszczowy, idealny dla każdego rodzaju skóry, a w szczególności dla skóry mieszanej i tłustej
  • nie zatyka porów
  • zapewnia pełne pokrycie i matowe wykończenie
  • składniki rozpraszające światło optycznie wygładzają skórę, a filtry słoneczne SPF 15 chronią skórę przed szkodliwym działaniem słońca
  • lotne silikony ułatwiają rozprowadzanie oraz zapewniają uczucie komfortu
  • witaminy A i E wygładzają powierzchnię oraz chronią cerę przed szkodliwymi wpływami zewnętrznymi
Podkład jest bardzo wydajny , gęsty mimo zachowania płynnej konsystencji .
Dobrze kryje lekkie niedoskonałości , mimo to używałam go wraz z korektorem Inglot - opis poniżej.
Łatwo się rozprowadza, wystarczy nie wielka ilość do pokrycia twarzy.
Dzięki temu podkładowi uzyskujemy matowe wykończenie makijażu .
Czy utrzymuje się przez 24 h ?
 Miło was zaskoczę tak , utrzymuje się pełne 24h , chociaż po całej dobie makijaż wymaga poprawy .
Zdecydowanie jest to mój faworyt wśród testowanych przeze mnie podkładów.
Wart swojej ceny i bardzo wydajny bez wątpienia ma ogrom plusów.
Jednak mimo wspaniałych zalet, czy znalazłam jakiś minus tego podkładu?
Owszem, w sytuacji kiedy jest bardzo ciepło i bardzo duszno, kiedy nasza skóra zaczyna się pocić podkład staje się mniej trwały i podatny na ścieranie .
 Tak jak nie ma człowieka bez wad, tak i kosmetyki mają swoje wady i zalety .
Reasumując polecam ten podkład, dla mnie nie ma lepszego.

Przejdźmy zatem do korektora, o którym wspomniałam w recenzji podkładu.

Korektor : Korektor w kremie zielony (60) Inglot, AMC
Cena : ok 31zl za 5,5g (1 opakowanie)


Składniki : 
*witamina A i E
*pigmenty
Działanie :
*maskuje zaczerwienienia oraz popękane naczynka
*niweluje przebarwienia i niedoskonałości skóry





Korektor ma gładką konsystencje, dobrze się aplikuje.
Działanie maskujące bardzo dobre.
Dobrany z odpowiednim podkładem sprawia, ze nasza cera wygląda nieskazitelnie .
Jest bardzo mocno kryjący i poradzi sobie z największym problemem.
Dla dobrego efektu, najlepiej jest poczekać ok 1 minuty aż korektor wyschnie.
Dopiero potem nakładać podkład.
Korektor jest bardzo wydajny, małe opakowanie 5,5g wystarczy mi na ok. pół roku /rok zależy od użytkowania .
Minusów nie zauważyłam, a korzystam z tego produktu już jakieś dobre 3 lata.

Ostatni z mojej świętej kosmetycznej trójcy to krem CC Lacura.
Krem CC Lacura Light skin Tones
Cena : 4Euro

Mój faworyt wśród kremów CC, delikatnie nadaje koloryt skórze, maskuje drobne niedoskonałości, wygładza cerę i sprawia, że wygląda na naturalnie promienną.
Dostosowuje się do koloru skóry, przy odpowiedniej aplikacji nie tworzy efektu maski.
Niestety utrzymuje się maksymalnie 8h , po tym czasie makijaż wymaga delikatnych poprawek.
Nawilża cerę, więc nie jest odpowiedni dla cery tłustej.
Kupiłam go za granicą , niestety w Polsce nie mogę go nigdzie znaleźć (być może źle szukam) .
Jeżeli będziecie miały okazję go kupić, bierzcie bez zastanowienia.

Poniżej obrazek ukazujący jak aplikuję 2 z 3 kosmetyków, nie tworząc efektu maski na twarzy.
Najjaśniejszy kolor (pod oczami,czoło i środek brody) to podkład revlon, ciemniejsze smugi natomiast to krem CC LACURA. 
Nie stosowałam tu korektora inglot, ponieważ nie było takiej konieczności :)




Komentarze