Jak wybrać szampon do włosów?

szampon do włosów

Szampony do włosów


Dzisiaj podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z szamponami do włosów. Na temat szamponów panują bardzo różne opinie. Jedne zakładają, że szampon znajduje się na włosach i tak tylko przez chwilę, więc zupełnie nie ma znaczenia to, jaki wybierzemy, z kolei są opinie, zgodnie z którymi wybór szamponu ma bardzo duże znaczenie. Oczywiście tutaj powiem Wam to, co zwykle. Wszystko zależy od tego jakie macie włosy. Dla niektórych szampon faktycznie może nie mieć znaczenia i jakim byście włosów nie umyły to i tak będzie dobrze,
ale są i takie, dla których szampon ma bardzo duże znaczenie w pielęgnacji włosów i ja właśnie do nich należę. To prawda, że szampon znajduje się na włosach tylko przez chwilę, ale przychylam się do opinii, że nie warto używać pierwszego lepszego szamponu. Jednak również nie warto inwestować w szampon dużych kwot pieniędzy (lepiej wybierać te tańsze szampony, szampon ma włosy jedynie umyć). Za całą resztę, czyli nawilżanie, wzmacnianie, odżywianie, zmniejszenie wypadania – odpowiada cała reszta specyfików, które znajdują się na włosach dłużej (odżywki, maski, wcierki).

Na rynku dostępnych jest bardzo wiele szamponów, dla praktycznie wszystkich włosowych problemów. Szampony do włosów farbowanych, zniszczonych, suchych, wypadających, czy przeciwłupieżowe. Jeśli posiadacie problematyczne włosy i chciałybyście świadomie wybrać szampon to najlepiej zajrzeć do jego składu. 

Szampon delikatny i mocniejszy

Z doświadczenia powiem Wam, że warto mieć 2 szampony. 

1. Jeden delikatny (najlepiej bez mocnych detergentów, czyli bez SLS i SLES w składzie)
oraz o jak najkrótszym składzie. Ponadto nie powinien posiadać w składzie sylikonów.
Z tych szamponów bez SLS i SLES, które znam to szampony Green Pharmacy (różne rodzaje), szampony dla dzieci, szampony Yves Rocher oraz szampony Biowax. Tych szamponów powinnyśmy używać na co dzień. 


2. Jako że skóra głowy oraz włosy potrzebują czasem mocniejszego oczyszczenia (delikatne szampony mogą nie do końca oczyścić nasze włosy np. z nadbudowanej warstwy sylikonów, czy olei), to raz na jakiś czas (w zależności od potrzeb, czy to będzie raz na tydzień, raz na dwa tygodnie) powinnyśmy oczyścić włosy mocniejszym szamponem z SLS, SLES w składzie. Najlepiej,
aby te detergenty znajdowały się na początku składu oraz żeby skład szamponu był możliwie jak najkrótszy. (tutaj wybór jest bardzo szeroki, większość drogeryjnych szamponów typu Garnier, Pantene itd. nie sposób nawet wszystkich wymienić)


*Oczywiście wszystko to jakich szamponów i jak często używać to kwestia indywidualna.

Szampon na wypadające włosy 

 Próbowałam tych drogeryjnych (Radical) oraz aptecznych (Dermena), które były dużo droższe. Koszt drogeryjnego szamponu to ok 8zł, a aptecznego ok 30zł. Efekt na moich włosach był ten sam, czyli żaden. Szampon używany solo nie powstrzyma nam nadmiernego wypadania włosów. Znajduje się na skórze głowy zbyt krótko, aby składniki mogły dobrze wniknąć w skórę głowy i coś zdziałać. Za to używany w połączeniu z wcierkami, których ze skóry głowy nie spłukujemy od razu oraz dietą, masażem skalpu czy wzmacnianiem włosów od wewnątrz, będzie świetnym uzupełnieniem takiej pielęgnacji. 

A teraz moja przygoda z szamponami:

Moje włosy należą do tych zniszczonych, cienkich, wysokoporowatych,
a co za tym idzie, bardzo łatwo się puszą. Plączą i ich pielęgnacja naprawdę nie jest łatwa. To jak wielki wpływ na włosy ma szampon, zauważyłam całkiem niedawno. Wspomnę, że od momentu, gdy zaczęły mi wypadać włosy,
to szukałam szamponów na wypadające włosy (najczęściej był to Radical, który zawierał w składzie SLS), po wykonaniu keratynowego prostowania zgodnie z zaleceniami, że nie powinno się używać szamponów z SLS, ponieważ one wypłukują keratynę z włosów i wtedy efekt zabiegu utrzyma się na włosach dużo krócej — wybrałam więc takie bez SLS. Od tego momentu zagłębiłam się również w temat szamponów i dowiedziałam się, że do włosów takich jak moje powinnam używać jak najdelikatniejszych szamponów i od tego momentu zaczęłam wybierać te bez SLS w składzie. Przetestowałam kilka, na początku były to szampony Green Pharmacy pokrzywa zwyczajna oraz rumianek lekarski, następnie szampony dla dzieci Baby dream oraz Nivea – Łagodny szampon
i płyn do kąpieli 2 w 1 (obecnie jeden z moich ulubionych) oraz Yves Rocher – Szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów (zdecydowany numer 1 jak dla mnie)

Po długim stosowaniu (około 1,5 roku) wyłącznie szamponów bez SLS, znalazłam w moich zapasach szampon z SLS, Farmona – Herbal Care szampon łopianowy. Umyłam nim włosy i już po spłukaniu szamponu włosy były dużo gorsze w dotyku niż zawsze. Były takie szorstkie, tępe, trochę splątane.
Aby sprawdzić efekt, nałożyłam na włosy tę samą maskę (Kallos Blueberry)
co przy szamponie z Yves Rocher (bez SLS w składzie), oraz po spłukaniu maski jak zawsze Mythic Oil. Włosy standardowo wysuszyłam suszarką i były w dużo gorszym stanie. Były zdecydowanie mniej gładkie, nie błyszczały się tak jak po myciu szamponem bez SLS, szybciej zaczynały się puszyć oraz w dotyku były dużo bardziej szorstkie. Poza szamponem wszystko zrobiłam w identyczny sposób, użyłam identycznych produktów, stąd wiem, że jednak szampon ma dla moich włosów bardzo duże znaczenie. Oczywiście nie mówię, że wszystkie szampony z SLS muszą tak na mnie zadziałać – sprawdziłam to zaledwie na jednym przykładzie i może być tak, że po prostu ten jeden konkretny szampon mi nie odpowiada. Ale
 skoro coś jest dobre (szampony bez SLS) to po co to zmieniać ? 

Obecnie w mojej kolekcji posiadam 5 szamponów. 4 bez SLS i 1 z SLS. Również posiadam mydło cedrowe (bez SLS), nie jest to typowy włosowy kosmetyk, ponieważ można go używać do całego ciała, ja jednak kupiłam je z założeniem, że będę nim myć głównie głowę.



- Apteczka Agafii - szampon dermatologiczny przeciw wypadaniu włosów (obecnie mój jedyny szampon z SLS w składzie)
- Yves Rocher – szampon stymulujący przeciw wypadaniu włosów (mój ulubieniec)
- Biowax – intensywnie regenerujący szampon bambus & olej avocado (kupiony w zestawie z maską do włosów z tej samej serii)
- Kąpiel Agafii – szampon aktywator wzrostu włosów
- Planeta Organica - szampon organiczny rokitnik, włosy suche i uszkodzone


A Wy macie jakieś swoje ulubione szampony i doświadczenia z nimi związane? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

Komentarze

  1. Jeszcze nie spotkałam szamponu, który był by moim ulubionym. Po każdym, naprawdę każdym jaki miałam, było źle. Albo za szybko się przetłuszczały, albo wysuszał... i miałam również różne - garniery, jakieś naturalne, no name firm, drogie, tanie, apteczne, drogeryjne, dla dzieci.. w końcu zrezygnowałam z poszukiwania 'tego jedynego' i myję głowę żelem pod prysznic. I wszystko jest ok, bez dodatkowego wymyślania i produktu w łazience. Ale na każdego zadziała coś innego i ma inne włosy. U moich akurat sprawdził się minimalizm w myciu + oleje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć takich niewymagających włosów, dla których nie trzeba mieć całej szafy kosmetyków plus poświęcać im pół dnia, aby jakoś wyglądały :)

      Usuń
    2. Aż takie super nie są. Oleje można poupychać w kuchni i udawać, że nie są nasze ;p

      Usuń

Prześlij komentarz