Jak określić porowatość włosów ?


 

Dzisiaj kolejny wpis, który z pewnością ucieszy włosomaniaczki. Od takich wpisów powinnam w zasadzie zacząć, ponieważ wtedy będzie Wam łatwiej rozumieć moje recenzje oraz ułatwi Wam to dobór odpowiedniej dla Waszych włosów pielęgnacji. Gdy zaczęłam świadomie dbać o swoje włosy czytałam na ten temat naprawdę bardzo dużo.

Włosy dzielą się na 3 grupy: 

- wysokoporowate
- średnioporowate
- niskoporowate

Jak dla mnie wysoko i niskoporowate są takimi trochę skrajnościami. Zarówno włosy bardzo wysokoporowate są problematyczne jak i te zbyt niskoporowate. Po środku znajdują się te średnioporowate. Jak już pisałam we wcześniejszych wpisach jestem posiadczką włosów zdecydowanie wysokoporowatych. Dawniej, zanim moje włosy uległy zniszczeniu powiedziałabym, że były raczej średnioporowate. Tutaj nasuwa się Wam zapewne pytanie czy porowatość włosów może się zmienić ? Oczywiście, że tak ! Ale o tym w dalszej części wpisu.
Na porowatość włosów składa się wiele różnych cech i czynników. Przedstawię Wam te najistotniejsze, i łatwe do zobaczenia gołym okiem. Na tej podstawie możecie mniej więcej ocenić porowatość swoich włosów. Mniej więcej, ponieważ aby zbadać to w 100% należałoby poddać włosy specjalistycznemu badaniu, pod specjalnym mikroskopem. 

1. Włosy wysokoporowate – schną szybko, łatwo je zamoczyć, są matowe (takie bez życia), gdy przerzucimy kosmyk takich włosów na druga stronę głowy to nie wróci on szybko na swoje miejsce, są bardzo podatne i np. przy rozpleceniu warkocza zostaną na nich fale, reagują na wilgoć, łatwo się puszą, elektryzują, lubią odstawać, są suche, mają skłonność do plątania się oraz czasem powstają na nich kołtuny. 

Włosy wysokoporowate mogą być takie z natury, jest to charakterystyczne szczególnie dla włosów bardzo kręconych. Częściej jednak wysokoporowatość jest zwyczajnie nabyta. Jest ona skutkiem nie odpowiedniej lub niewystarczającej pielęgnacji włosów. Często bywa, że powstaje ona również na skutek zniszczenia włosów poprzez np. farbowanie czy częste prostowanie prostownicą. 

2. Włosy niskoporowate – są przeciwieństwem włosów wysokoporowatych. Schną długo, trudno je zamoczyć, są lśniące, gładkie, śliskie, gdy przerzucimy kosmyk takich włosów na druga stronę głowy to wróci on bardzo szybko na swoje miejsce, nie są podatne i np. przy rozpleceniu warkocza nie zostaną na nich fale, nie puszą się, nie elektryzują, nie plączą się zbytnio oraz nie kołtunią. Ciężko jest zrobić z nich fryzurę, ponieważ łatwo się wyślizgują z upięć. Włosy takie wyglądają bardzo zdrowo. 

3. Włosy średnioporowate – posiadają zarówno cechy włosów nisko jak i wysokoporowatych. Jest to coś pomiędzy. Taka trochę równowaga. Może też być taka sytuacja, że ktoś ma na części długości włosy zdrowsze wykazujące cechy niższej porowatości, a na części bardzo zniszczone, charakterystyczne dla wysokiej porowatości. 

Ten rodzaj porowatości jest najczęściej spotykany. Jeśli macie trudność z określeniem porowatości Waszych włosów, bowiem nie są one ani skrajnie zniszczone, spuszone, matowe, ale nie są też zbytnio błyszczące to istnieje duże prawdopodobieństwo, że macie właśnie włosy średnioporowate. 

Nasze włosy składają się z łusek. Te wysokoporowate mają łuski szeroko rozchylone, a niskoporowate, zamknięte, przylegające. 

Jeśli miałabym opisać porowatość włosów laikowi w przysłowiowych 2 słowach to określiłabym to tak, że wysokoporowate to puch i siano, zniszczone, a niskoporowate gładkie, śliskie, zdrowe, z kolei średnioporowate to coś pomiędzy. Taka trochę mieszanka wysoko z niskoporowatymi. 

Wiecie już, że porowatość włosów może się zwiększyć, że na skutek zniszczenia mogą stać się one wysokoporowate, a czy można porowatość zmniejszyć? Można. Jeśli zaczniemy odpowiednio pielęgnować włosy wysokoporowate, odstawimy na bok farbę, prostownicę i wszelkie niszczyciele to porowatość po jakimś czasie nam się zmniejszy. Jednak jeśli z natury Wasze włosy nigdy nie były niskoporowate to takie już raczej nie będą. Jednak zejść z włosów wysokoporowatych do średnioporowatych jak najbardziej się da. 

Co do pielęgnacji to bez wątpienia najtrudniejsze są włosy wysokoporowate. Trzeba na nie bardzo uważać, aby nie zniszczyć ich jeszcze bardziej, należy poszukiwać takich zabiegów oraz środków, które domkną nam łuski. Te włosy bardzo lubią się z emolientami. Włosy niskoporowate również nie są idealne w pielęgnacji. Bardzo łatwo je obciążyć oraz trudno zrobić z nich fryzurę. Nie należy przesadzać z emolientami (jednak nie wykluczajcie ich całkiem), te włosy bardzo lubią lekkie, ziołowe maski i odzywki. Najprostsze w pielęgnacji z kolei są włosy średnioporowate. Przeważnie lubią się ze wszystkim, można zrobić z nich fryzurę, zniszczone nie są, problemu z nadmiernym puszeniem się również nie mamy. 

Z czystej teorii wynika, że najlepsze jest oczywiście po środku. Zgodzę się z tym, że włosy średnioporowate były nieporównywalnie lepsze od tych wysokoporowatych. Niskoporowatych nigdy nie miałam, a zawsze podobały mi się gładkie, rozpuszczone, proste jak druty włosy, więc ciekawe jak to w takich jest. Z opisu chciałabym takie mieć, jednak jak to jest w praktyce i czy faktycznie mogłabym być z takich zadowolona nie wiadomo. Sądzę, że mimo wszystko dużo łatwiej jest dobrać takie produkty, które włosów nie obciążają, niż odpowiednio okiełznać i dociążyć puch. 

Pamiętajcie też, że każde włosy są inne ! Musicie indywidualnie dobierać do nich produkty i plany pielęgnacyjne na podstawie własnych obserwacji i prób. Nie zawsze jest tak, że włosy niskoporowate nie lubią emolientów, a wysokoporowate je kochają. Może tak być w większości przypadków, ale nigdy nie będzie to 100 %. Zatem zachęcam Was do poznawania swoich włosów i na podstawie własnych obserwacji testujcie i dobierajcie tak produkty, aby Wasza pielęgnacja była optymalna dla Waszych włosów.
 
Wkrótce na blogu pojawi się wpis o emolientach, humektantach i proteinach.

Komentarze

  1. Moje włosy są mieszane w takim razie. Wszystko też zależy od pory roku. W lecie przesuszone, w zimie czasami albo elektryzujące albo przetłuszczające się... ale zawsze mi długo schną, wracają na swoją stronę i łatwo się odkształcają od warkocza ;p. Ach te włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety idealnych nie ma :( każde muszą mieć jakiś defekt ;p

      Usuń
  2. Zdecydowanie wysokoporowatość od urodzenia, mycie włosów metodą O.S.O, dodatkowo olejowanie, maska keratynowa i jakoś można żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajome mi metody :) Wybór odpowiedniej maski i odpowiedniego oleju to 90% sukcesu :)

      Usuń

Prześlij komentarz