Apteczka Agafii i Ziaja cupuacu czyli SPA dla włosów


Witajcie moi mili w kolejnej recenzji kosmetycznej. Dziś zajmiemy się moimi włosami, rzadko będę pisać o włosach, ponieważ ekspertem w tej dziedzinie,
a zarazem moim guru jest Agata. Jej bogate recenzje znajdziecie w zakładce
włosy i dłonie.
Jednak chciałabym się dzisiaj z wami podzielić dwoma kosmetykami,
które sprawiają, iż jestem w stanie okiełznać jako tako moje bardzo nieidealne włosy. Produkty recenzowane dzisiaj to Apteczka Agafii dermatologiczny szampon przeciw wypadaniu włosów oraz Ziaja cupuacu suchy olejek krystaliczny (twarz, ciało, włosy), który możecie kupić tutaj.





Moje włosy należą niestety do tych bardzo zniszczonych, od 14 roku życia
(czyli już od 10 lat) poddawane są farbowaniu, rozjaśnianiu, a także przez długi okres były traktowane prostownicą do włosów.
Efekt jest taki, że są bardzo cienkie, rzadkie, łamliwe z tendencją do wypadania oraz szybkiego przetłuszczania się.
Dzięki Agacie dowiedziałam się, że moje włosy pasują do tych nisko porowatych. Jednak po zagłębieniu się w temat odnalazłam też cechy włosów wysoko porowatych, a co za tym idzie, moje włosy są średnio porowate idące ku nisko porowatym.
Moje włosy przeszły wiele, rok temu zmuszona byłam ściąć ok. 15 cm !
Po tym, jak spaliłam je nieodpowiednią farbą do włosów z amoniakiem.
Były łzy, lamenty i ogrom gniewu na samą siebie, że zawsze korci mnie coś próbować.
Wtedy właśnie postanowiłam zacząć dbać o włosy. Niezgrabnie zaczynałam
od Argan Oil pod różnymi postaciami (olejki, maski, szampony, odżywki) i kuracje zaczęły przynosić efekty (niedługo pojawi się wpis o moim ulubionym Argan Oil) włosy zaczęły mniej wypadać, jednak w późniejszym czasie pozostałam tylko na standardzie, czyli szampon i odżywka. Oczywiście odbiło się to na kondycji moich włosów i od jakiegoś czasu znowu i zapewne już na zawsze poddaje swoje włosy należytej pielęgnacji.



Staram się, jak mogę. Przy pomocy Agaty nauczyłam się wiele o wcierkach
(o tym zapewne niedługo 
Agata utworzy stosowny wpis), a poza domowymi sposobami wspieram się produktami dostępnymi na rynku.
Gdy już poznałyście moją włosową historię, przejdźmy do recenzji.


Produkt : Ziaja cupuacu suchy olejek krystaliczny (twarz, ciało, włosy).
Cena: na stronie 14,45 zł za 100 ml

Składniki :
Działanie :
*tworzy  na powierzchni skóry i włosów ochronny, satynowy film
*delikatnie natłuszcza i nabłyszcza
*wygładza skórę i włosy
*poprawia elastyczność skóry

Olejku używałam wyłącznie na włosy, dlatego przy recenzji skupiam się na dwóch aspektach (*tworzy na powierzchni skóry i włosów ochronny, satynowy film, *wygładza skórę i włosy).Trudno mi określić konsystencję, gdyż buteleczka jest z rozpylaczem, nazwijmy ją lekką konsystencją.
Na włosach jest dość tłusty, dlatego stosuję go zamiennie z odżywką do włosów, aby nie uzyskać efektu „liźnięcia przez krowę”. Stosowałam go (dziś właśnie wykończyłam) według zaleceń producenta, czyli pryskałam włosy przed myciem i trzymałam ok. 10 min.
Olejku używałam od okolic pierwszego tygodnia stycznia, średnio raz w tygodniu zamieniając go, jak już wspomniałam z odżywką do włosów.
Lubię ten olejek, bo po nim mam błyszczące włosy, gładsze w dotyku jednak nie do końca jest odpowiedni dla mojego rodzaju włosów, dlatego zawsze stosowałam go z innym produktem (np. szampon nadający objętość), aby zrównoważyć wygładzenie włosa i uniknąć totalnego braku objętości.

Tak jak wyżej napisałam osobom, które mają cienkie, rzadkie włosy nie polecam stosować tego olejku samego i zbyt często, wiadomo tym z was, które nie mają problemu z klapniętymi cienkimi włoskami, jak najbardziej posłuży.

Jeśli seria cupuacu przypadła Wam do gustu to polecam: zestaw Ziaja, w którym znajdziecie mydło, krem i balsam. Idealnie nadadzą się do pielęgnacji skóry. Odżywią ją i nawilżą. A do tego pięknie pachną!



Mam także problem z wypadaniem włosów dlatego ostatnio zdecydowałam się na zakup z Apteczki Agafii dermatologicznego szamponu przeciw wypadaniu włosów. Używam go od ok. tygodnia. Wiem, że to krótko, aby pisać recenzję, jednak zdecydowałam się na to, dlatego iż już zauważyłam poprawę i wiem,
że na pewno im dłużej będę go stosować,
 tym efekty będą lepsze.
Średnio myję włosy 3 razy w tygodniu.


Produkt : Apteczka Agafii dermatologiczny szampon przeciw wypadaniu włosów 
Cena : regularna 17,90 zł za 300 ml
Składniki aktywne zaczerpnięte z Triny-apteczka Agafii

*Korzeń tataraku – tradycyjny środek stosowany przy rozpoczynającym się wyłysieniu. Zawiera dużą ilość witaminy C, a także ma wyraźne działanie antymikrobowe.
*Linolenowy nienasycony kwas tłuszczowy wchodzący w skład oleju lnianego – naturalny eliksir młodości. Usprawnia on metabolizm komórkowy, wzmacnia ochronną funkcję skóry.
*Keratyna – elastyczne, wytrzymałe białko wchodzące w skład włosów i paznokci zachowuje wilgoć, zapobiega odwodnieniu skóry głowy i włosów.

 Skład : Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Sodium Styrene/Acrylates Copolymer, Polyquaternium-10, Parfum, Saponaria Officinalis Root Extract, Acorus Calamus Root Extract, Linum Seed Oil, Citric Acid, Keratin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Tak jak wspominałam, zauważyłam już poprawę w kondycji włosów.
Dlatego dzielę się z wami tym małym cudeńkiem. Skupię się na plusach szamponu, bo minusów naprawdę nie zauważyłam.
Mało znaczące, jednak nie dla wszystkich ma piękny delikatny korzenny zapach, aplikacja i mycie to prawdziwa przyjemność wystarczy niewielka kropla szamponu do wytworzenia ogromu piany.
Trudno mi opisać jedno z uczuć, które mi towarzyszy podczas używania tego produktu mam nadzieję, że zrozumiecie co, mam na myśli. Bo brzmi to trochę śmiesznie, ale szampon jest taki delikatny, lekki w dotyku jakby dotykało się lnu albo puchu. Ta lekkość sprawia, że masaż głowy jest przyjemny i delikatny.
Włosy po tym szamponie są miękkie w dotyku, wyglądają na zdrowsze, odżywione, mają piękny połysk, ale co najważniejsze, już po tak krótkim czasie stosowania zauważyłam mniej wypadających włosów.
Dodam na koniec, że do tego całego włosowego spa dokładam jeszcze wcierkę z liści brzozy i pokrzywy (o wcierkach również niedługo Agata napisze na blogu, więc śledźcie go uważnie).


Jak myję włosy, suszę ? Co, w jakiej kolejności nakładam ?

Jak pisałam wyżej, zaczynam od olejku Ziaja (jeśli wypada dzień stosowania odżywki, analogicznie postępuję z odżywką już po umyciu włosów) pozostawiam na ok. 10 min i spłukuje ciepłą wodą, następnie zabieram się do mycia głowy (zawsze myję głowę dwa razy) pierwsze mycie ma na celu spłukanie
(mikro elementów typu kurz itp.) drugie mycie to swoisty rytuał, biorę kroplę szamponu i masuję głowę ok. 5-10 minut wg zaleceń producenta pozostawiam aktywną pianę szamponu agafii na 2 minuty i spłukuję ciepłą wodą. Kolejną czynnością jest osuszenie włosów ręcznikiem, aplikacja wcześniej wspomnianej wcierki. Następnie zawijam włosy w ręcznik i czekam, aby podeschły, dokańczam suszenie suszarką.
Poniżej zdjęcia wykonane po dzisiejszym myciu, włosy nie wyglądają tak tragicznie, jednak do ideału dużo brakuje. (Przepraszam też za brak dobrego zdjęcia przed myciem, na ostatnim widać odbicie lampy błyskowej od włosów) Szkoda, że na zdjęciu nie da się pokazać, jakie są miękkie w dotyku.





Komentarze

  1. Wy jestescie tak dokladne i staranne w dbaniu o wlosy :(! Ani razu nie probowalas olejku na skore?

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ani razu nie próbowałam go na skórę, aczkolwiek podczas masowania głowy dłonie po nim miałam miękkie i gładkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Babcię / Apteczkę Agafii bardzooo lubię na ciało jak i na włosy :) Efekty są widoczne, ładnie lśniące włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co stosowałaś na ciało ? Bo jak na razie stosuje tylko na włosy, ale jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  4. No i przez Twój wpis poszłam i kupiłam ten olejek z ziajki i czeka na swoją kolej ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz